Zaczął się grudzień.. Szok szok szok...
Za parę dni Święta.. a ja modle się o pogodę, bo nie myślę utknąć tu na święta.. A jak na razie minął dzień św. Mikołaja.. Adaś zadowolony baardzo.. Hanusia jeszcze niewiele wie, ale na pewno tez przyjemnie jej z mikołajkowa pozytywką..
Moje dziecko dziś kończy 4 tygodnie, a mnie się chce strasznie płakać jak wyjmuje co jednego ciuszka a on jest akurat.. i 3 pary śpiochów które są już za małe!! Ja nie chce żeby nam ten czas tak szybko mijał..
A tu moje Mikołajki..
sobota, 7 grudnia 2013
poniedziałek, 2 grudnia 2013
Ogarnięta...
Można powiedzieć że w końcu się ogarnęłam...
Hania jest kochana osóbką... A Adaś uwielbia siostrę...
Dziś pierwszy dzień jak jesteśmy same.. Mama wyjechała w sobotę.. Mąż do pracy.. Adaś do przedszkola..
Świat stał się trochę przewrócony do góry nogami.. ale pomału dajemy radę..
Hania je bardzo ładnie udało się przezwyciężyć problemy z piersiami ,a właściwie brodawkami. Teraz spokojnie się karmimy..
KOCHAM!!!!!!!!!!!!
Sens mojego życia...
Pierwszy spacerek:P
Taka jestem silna od urodzenia się bardzo dźwigam...
Mam już 3 tygodnie... Ważę 4200g i rosnę.. śpiochy robią się małe..
Mama oducza mnie przyzwyczajeń babci.. tzn staramy ograniczyć bujanie..
Już coraz więcej patrze na świat.. rozglądam się i obserwuje mieszkanie...
Pozdrawiamy do następnego kliknięcia...
Hania jest kochana osóbką... A Adaś uwielbia siostrę...
Dziś pierwszy dzień jak jesteśmy same.. Mama wyjechała w sobotę.. Mąż do pracy.. Adaś do przedszkola..
Świat stał się trochę przewrócony do góry nogami.. ale pomału dajemy radę..
Hania je bardzo ładnie udało się przezwyciężyć problemy z piersiami ,a właściwie brodawkami. Teraz spokojnie się karmimy..
KOCHAM!!!!!!!!!!!!
Sens mojego życia...
Pierwszy spacerek:P
Taka jestem silna od urodzenia się bardzo dźwigam...
Mam już 3 tygodnie... Ważę 4200g i rosnę.. śpiochy robią się małe..
Mama oducza mnie przyzwyczajeń babci.. tzn staramy ograniczyć bujanie..
Już coraz więcej patrze na świat.. rozglądam się i obserwuje mieszkanie...
Pozdrawiamy do następnego kliknięcia...
poniedziałek, 18 listopada 2013
środa, 23 października 2013
Czekamy odliczamy wycieczkujemy:D
Korzystamy ostatnio dość intensywnie z pięknej pogody:)
Kataru brak!!
Kaszlu brak!!
Gorączki niiiimaaaa!!!
Czyż nie jest pieknie:D
Jeszcze parę dni i będziemy mieć Hanie:) i już tylko wszyscy na to czekamy...
Kataru brak!!
Kaszlu brak!!
Gorączki niiiimaaaa!!!
Czyż nie jest pieknie:D
Jeszcze parę dni i będziemy mieć Hanie:) i już tylko wszyscy na to czekamy...
czwartek, 17 października 2013
"Jesienią"
Jesienią, jesienią
Sady się rumienią:
Czerwone jabłuszka
Pomiędzy zielenią.
Czerwone jabłuszka,
Złociste gruszeczki
Świecą się jak gwiazdy
Pomiędzy listeczki.
- Pójdę ja się, pójdę
Pokłonić jabłoni,
Może mi jabłuszko
W czapeczkę uroni!
- Pójdę ja do gruszy,
Nastawię fartuszka,
Może w niego spadnie
Jaka śliczna gruszka!
Jesienią, jesienią
Sady się rumienią;
Czerwone jabłuszka
Pomiędzy zielenią.
Sady się rumienią:
Czerwone jabłuszka
Pomiędzy zielenią.
Czerwone jabłuszka,
Złociste gruszeczki
Świecą się jak gwiazdy
Pomiędzy listeczki.
- Pójdę ja się, pójdę
Pokłonić jabłoni,
Może mi jabłuszko
W czapeczkę uroni!
- Pójdę ja do gruszy,
Nastawię fartuszka,
Może w niego spadnie
Jaka śliczna gruszka!
Jesienią, jesienią
Sady się rumienią;
Czerwone jabłuszka
Pomiędzy zielenią.
Witajcie... Zaczęła się jesień... U nas jest pięknie.. Nawet mimo złej pogody dywany z liści masa koloru ... uwielbiam:)
A tu moje Pysiątko:) Właśnie wraca z przedszkola:)
Z Hanią mamy się dobrze. Mała jest naszykowana do wyjścia, Wiec chodzimy chodzimy i czekamy.
Malutka ma ok 3kg. Zaczynamy odliczanie....
piątek, 27 września 2013
Czyżby lepszy dzień?
Od poniedziałkowej wizyty troszkę się u mnie zmieniło.
Mała na tyle jest nisko, że mamy zalecenie co najmniej 2 tygodnie leżeć.
Powiem tak.. Nie jest to łatwe z 5- latkiem, który domaga się jedzenia, zabawy, UWAGI....
Ale jakoś do wczoraj leżałam.. Wczoraj też przelało się coś we mnie.. musiałam wstać odkurzyć i wyprasować pranie z 2 tygodni...
Ja tak nie umiem... Oczywiście wszystko zrobione w granicach rozsądku z przerwami na leżenie... ALE MUSIAŁAM!!!
Wizytę kolejna mam już we wtorek:) i jeśli tylko się nic nie pogorszyło z moja szyjką to wyruszę pobiegać jeszcze po sklepach:P
Adaś od poniedziałku zakatarzony, teraz do tego doszedł kaszel... ale i tak dzielnie się trzyma.
Gdyby nie nowy rower to podejrzewam, że nie chciałby z łóżka wstać żeby się zebrać do przedszkola..
Ale dziś PIĄTEK....
39 dni do końca...
Mała na tyle jest nisko, że mamy zalecenie co najmniej 2 tygodnie leżeć.
Powiem tak.. Nie jest to łatwe z 5- latkiem, który domaga się jedzenia, zabawy, UWAGI....
Ale jakoś do wczoraj leżałam.. Wczoraj też przelało się coś we mnie.. musiałam wstać odkurzyć i wyprasować pranie z 2 tygodni...
Ja tak nie umiem... Oczywiście wszystko zrobione w granicach rozsądku z przerwami na leżenie... ALE MUSIAŁAM!!!
Wizytę kolejna mam już we wtorek:) i jeśli tylko się nic nie pogorszyło z moja szyjką to wyruszę pobiegać jeszcze po sklepach:P
Adaś od poniedziałku zakatarzony, teraz do tego doszedł kaszel... ale i tak dzielnie się trzyma.
Gdyby nie nowy rower to podejrzewam, że nie chciałby z łóżka wstać żeby się zebrać do przedszkola..
Ale dziś PIĄTEK....
39 dni do końca...
wtorek, 17 września 2013
Szaro buro i ponuro:)
Od tygodnia pogoda nas nie rozpieszcza. Co chwile przechodzą gigantyczne chmury, a ja ratuje sie żeby nie zwariować w domu.. A to nasz ponury widok z okna...Synunio moje strasznie się nudzi.
Ale na prawdę nie starcza nam gier i zabaw żeby spędzać kolejny dzień podczas takiej pogody:(
Po za tym zamówiliśmy Adasiowi rowerek:P ktoś powie czubki- no ale ceny są teraz mniejsze... A może nasze dziecko będzie miało możliwość pośmigać jeszcze.
A nie ukrywam wkurzyliśmy się bardzo na poprzedni.
Siedzę sama już 3 tydzień... Nudzi mi się bardzo.. Dla Hani przygotowane już wszystko!
Choć jeszcze zamówiłam taką pościel..
Dla mnie cudowna i śliczna.. Nie mogłam się powstrzymać:P
Do tego 2 bodziaki:)
A dziś my 34 tydz...
Subskrybuj:
Posty (Atom)















