środa, 23 października 2013

Czekamy odliczamy wycieczkujemy:D

 Korzystamy ostatnio dość intensywnie z pięknej pogody:)



 Kataru brak!!
 Kaszlu brak!!
 Gorączki niiiimaaaa!!!
 Czyż nie jest pieknie:D


Jeszcze parę dni i będziemy mieć Hanie:) i już tylko wszyscy na to czekamy...

czwartek, 17 października 2013

"Jesienią"

 Jesienią, jesienią
Sady się rumienią:
Czerwone jabłuszka
Pomiędzy zielenią.
Czerwone jabłuszka,
Złociste gruszeczki
Świecą się jak gwiazdy
Pomiędzy listeczki.
- Pójdę ja się, pójdę
Pokłonić jabłoni,
Może mi jabłuszko
W czapeczkę uroni!
- Pójdę ja do gruszy,
Nastawię fartuszka,
Może w niego spadnie
Jaka śliczna gruszka!
Jesienią, jesienią
Sady się rumienią;
Czerwone jabłuszka
Pomiędzy zielenią.

Witajcie... Zaczęła się jesień... U nas jest pięknie.. Nawet mimo złej pogody dywany z liści masa koloru ... uwielbiam:)



 A tu moje Pysiątko:) Właśnie wraca z przedszkola:) 




 









Z Hanią mamy się dobrze. Mała  jest naszykowana do wyjścia, Wiec chodzimy chodzimy i czekamy. 
 Malutka ma ok 3kg. Zaczynamy odliczanie....

piątek, 27 września 2013

Czyżby lepszy dzień?

Od poniedziałkowej wizyty troszkę się u mnie zmieniło.

Mała na tyle jest nisko, że mamy zalecenie co najmniej 2 tygodnie leżeć.

Powiem tak.. Nie jest to łatwe z 5- latkiem, który domaga się jedzenia, zabawy, UWAGI....
Ale jakoś do wczoraj leżałam.. Wczoraj też przelało się coś we mnie.. musiałam wstać odkurzyć i wyprasować pranie z 2 tygodni...
Ja tak nie umiem... Oczywiście wszystko zrobione w granicach rozsądku z przerwami na leżenie... ALE MUSIAŁAM!!!

Wizytę kolejna mam już we wtorek:)  i jeśli tylko się nic nie pogorszyło z moja szyjką to wyruszę pobiegać jeszcze po sklepach:P

Adaś od poniedziałku zakatarzony, teraz do tego doszedł kaszel... ale i tak dzielnie się trzyma.
Gdyby nie nowy rower to podejrzewam, że nie chciałby z łóżka wstać żeby się zebrać do przedszkola..
Ale dziś PIĄTEK....

39 dni do końca...

wtorek, 17 września 2013

Szaro buro i ponuro:)

Od tygodnia pogoda nas nie rozpieszcza. Co chwile przechodzą gigantyczne chmury, a ja ratuje sie żeby nie zwariować w domu.. A to nasz ponury widok z okna...




Synunio moje strasznie się nudzi.
Ale na prawdę nie starcza nam gier i zabaw żeby spędzać kolejny dzień podczas takiej pogody:(



Po za tym zamówiliśmy Adasiowi rowerek:P ktoś  powie czubki- no ale ceny są teraz mniejsze... A może nasze dziecko będzie miało możliwość pośmigać jeszcze.
A nie ukrywam wkurzyliśmy się bardzo  na poprzedni.

Siedzę sama już 3 tydzień... Nudzi mi się bardzo.. Dla Hani przygotowane już wszystko!
Choć jeszcze zamówiłam taką pościel..


 





 Dla mnie cudowna i śliczna.. Nie mogłam się powstrzymać:P
Do tego 2 bodziaki:) 













A dziś my 34 tydz...


wtorek, 10 września 2013

Brak weny.. Totalne zmęczenie..

Nie wiem co napisać..
nic nowego specjalnie się nie dzieje.
Adaś chodzi do przedszkola, a ja mogę odpocząć 

W piątek miałam wizytę. Mała nadal jest dziewczynka i już nic się nie zmieni..
Wazy 1880g.. Ułożona jest już główka w dół.. 
A ja mam wyluzować pić herbatkę z żurawiną i za 2 tygodnie kolejna wizyta. Szyjka się skraca i otwiera, a przed nami co najmniej 4 tygodnie. KTG w normie skurczy nie ma.

A ja zastanawiam się czy wszystko mam?
Lista sprawdzona torba spakowana...
Termin wizyty kolejnej na 23 września... termin meldunku w szpitalu zrobiony na 7 października..

Wydaje się że wszystko a jednak mam wrażenie jakbym o czymś zapomniała????


poniedziałek, 2 września 2013

Czas przedszkola, ciszy....i przyspieszonego czasu:)

Poniedziałek... Znów kolejny poniedziałek...
Ale już nie letni... Wrześniowy!!!!

Rany gdzie mi uciekły wakacje?! Tak dużo się działo a tu już wrzesień!

Mój syn od dziś powinien być w przedszkolu ale w nim nie jest;/
Ale to nie jego wina, po prostu mamusia jest już do tego stopnia roztrzepana, że pomyliłam terminy rozpoczęcia przedszkola:P.
Czyli moje dziecko jako już stare dziecko powinno iść dziś do przedszkola, a nowe dzieciaki zaczynają jutro.. nie wiem o co kaman ale ten drugi termin mi utkwił bardziej..

Czekam na jutrzejszy dzień kiedy to od 8-14 bede SAMA!!! SAMA!!! Odpocznę, pośpię i moim żółwim tempem zrobię sobie wszystko na spokojnie:)


A co u mnie?? Hmmm od tygodnia mam niezła wysypkę, która mnie nieziemsko swędzi;/ Byłam na badaniach i na razie czekam na odzew jeśli nie zadzwonią tzn: że uczulenie i nadal zażywać wapno i smarować Fenistilem i spróbować się nie wściec!!!!!!!!
Przytyłam zaledwie 2 kg:) od poczęcia:) i jak narazie wszystko na swoim miejscu.
W piatek czeka nas wizyta i oglądanie malutkiej... Ciekawe czy się przekręci?
7 października jestem już umówiona w szpitalu na zameldowaniu się :) A tam ostatecznie wszystko się okaże:)

A to my 32 tydz Ciąży...

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Poniedziałkowo:P

Jak na nowy tydzień przystało zostaliśmy z synem sami. Mąż wyjechał o 6 a my... pospaliśmy trochę i się nudzimy.. Adaś ma nowy pomysł na zabawę i wcale mi się nie spieszy do tego czego on chce, a otóż wymyślił że chce już śnieg...

Ja się nie zgadzam NIE NIE NIE....

Jak na razie z sanek nie schodzi, dookoła wala się masa samochodzików , a na stole masa: malowanek, kredek, farbek i co dusza zapragnie. Ehhh a ja nie mam normalnie siły już tego zbierać. Z reszta co mi tam cały tydzień siedzę sama, wiec niech się bawi..

Jutro zaczynam 30 tydzień ciąży.. Czas leci mi normalnie przez palce.. Do tego pomału rośniemy co za tym idzie, dochodzi mi więcej dolegliwości ciążowych: Ból biodra, pleców, ciągle siusianie i mega senność-którą muszę zwalczać bo mam starszaka:P ...


 Z tą huśtawka nastrojów to prawda. Do tej pory nie byłam specjalnie męcząca, ale od jakiegoś tygodnia sama stwierdzam że jestem okropna:P